Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
adamklimowski
17:48
W samym środku zebrania, gdy jego aurorzy
Jak co tydzień, raporty nudne przedstawiali,
Harry poczuł, że musi wyjść na chwilę z sali
I zaczerpnąć powietrza, zanim sen go zmorzy. 

Stał potem długo w oknie i pocierał dłonią
Dawno wyblakłą bliznę w kształcie błyskawicy.
Znali ją przyjaciele, znali domownicy,
Ale od lat nikt obcy nie zapytał o nią.

On, któremu przedwcześnie tyle odebrano -
Czy kiedyś mógł przypuszczać, że w końcu zwycięży
I wszystko będzie dobrze? Tylko czasem, rano
Budzi go żal, że nie zna już języka węży.
Jan Lechoń, "Harry Potter"
Tags: hp poezja
Reposted bydziesieciornica dziesieciornica

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl